
– Moja żona mówiła: „Wyrzuć te Crocsy, które już po prostu się przetarły”. Legendarne, jak powiedziała Nasta Rouda, żółte Crocsy. Kim ja jestem, żeby się z Nastą Rouda kłócić? Pomyślałem, że te Crocsy rzeczywiście wiele widziały. Kupiłem je w czasie pandemii COVID, przewiozłem z nimi z Białorusi, pewnie widziały dziewięć krajów – powiedział Mikita Melkazjorau w nowym odcinku podcastu «Nieszta budzie».
Opowiedział, że żartobliwie zaproponował Muzeum Wolnej Białorusi tę parę swojego obuwia:
– Mówię: „Potrzebujecie eksponatu?” – i oni powiedzieli: „Tak, dawaj”.
Na uwagę Sashy Iwulina, że taki eksponat wygląda dziwnie w muzeum, Melkazjorau odpowiedział:
– „Dlaczego sukienka panny młodej w białoczerwono-białych kolorach nie jest dziwna, a moje Crocsy już tak? (…) Muszą też być jakieś dziennikarskie artefakty”.
Jak wspomniał Melkazjorau, dla muzeum nagrał wideo, w którym opowiedział historię swoich Crocsów (takie są wymagania regulaminowe). Dodatkowo sporządzono akt przekazania eksponatu.

Oryginał artykułu: Наша Нiва